Smerfetka

baner0
Smerfetka

Oj, wszyscy śpią – a ja chcę się bawić.

Po otworzeniu oczu obowiązkowa gimnastyka – łapki do przodu i do tyłu – trzeba się przeciągnąć…

Teraz szybkie sprawdzenie terenu, czy wszystko w porządku – trzeba zajrzeć w każdy kąt i koniecznie wywąchać sprawy …

Wszystko sprawdziłam, mogę pozwolić sobie na toaletę lub napełnienie brzuszka – kolejność zależy od potrzeby chwili …

… najważniejsze sprawy załatwiłam – hej, spójrz na mnie! Czy nie pora na ręce?! A może obcinanie pazurków (cóż jakoś to przeżyję za smacznego mącznika)?! Może poświęcisz mi chwilkę na ważenie?! (uwielbiam to, siedze grzecznie,aż nie otrzymam smakołyków) … no w końcu się zdecydowałaś … dzisiaj ważenie … 🙂

… mączniki były wspaniałe … uwielbiam je …

Teraz same przyjemności … talerz do biegania, czy kołowrotek? – nie mogę się dzisiaj zdecydować …

Smerfetka – jeż a charakterem. Ciągle nas zaskakuje. Jest wścibska i uwielbia postawić na swoim.

Smerfetkę uśpiliśmy w listopadzie 21015r. Bardzo cierpiała i do samego końca walczyła.
Czasami patrzę w okno i wspominam małą pełną życia śnieżną królewnę i bardzo jest mi smutno. Mam jednak nadzieję, że teraz już nic ją nie boli, jest jej dobrze i wyleguje się przy jakimś kaloryferze, jak to miała w zwyczaju.

Print Friendly, PDF & Email